Kanał Rss
Content
Strefa rośnie w siłę
23 września 2019

car-2596344_640Strefa płatnego parkowania w Krakowie zwiększa swoje zasięgi. Jak się okazuje, to mieszkańcy chcą by rozszerzać jej obszar. Strefy są konsekwencją stopniowego usuwania i uspokajania ruchu indywidualnego w mieście. Tym razem płatne miejsca parkingowe mają objąć Dąbie i Prądnik Czerwony. To jednak na razie projekt uchwały – radni będą debatować nad nim na najbliższych sesjach.

Nie tak dawno, bo przed wakacjami, przegłosowano duże zmiany dotyczące strefy płatnego parkowania, a jak widać, na horyzoncie szykują się kolejne projekty rozszerzenia strefy. Dominik Jaśkowiec, przewodniczący rady miasta, wyszedł z projektem uchwały o przeprowadzenie konsultacji społecznych dotyczących poszerzenia strefy płatnego parkowania na Dąbiu i Prądniku Czerwonym. Według projektu, SPP na Dąbiu ma objąć teren między Białuchą, torami kolejowymi, ulicą Miedzianą i Wisłą. Z kolei na Prądniku Czerwonym płatny ma być obszar pomiędzy ul. Mogilską, torami kolejowymi, ul. Klemensiewicza, al. 29 Listopada, ul. Lublańską, al. gen. Bora-Komorowskiego, ul. Seniorów Lotnictwa i ul. Ułanów. Jak przekonywał Jaśkowiec na ostatnich obradach rady miasta: „do tej pory mieszkańcy nie zgłaszali się z postulatami, żeby strefą pomniejszać, więc ta chyba się sprawdza”. Można dodać, że sami mieszkańcy są mocno podzieleni co to tego pomysłu. Jedni uważają, że jest to konieczność, gdyż kierowcy zaczynają szukać miejsc postojowych na osiedlach, inni natomiast twierdzą, że już jest problem ze znalezieniem miejsca, a SPP tylko to pogłębi.

Temat podjął również radny z klubu PiS Józef Jałocha, który uważa, że problemy ze strefą skończą się, gdy obejmie ona cały obszar w granicach miasta: „ci, którzy są poza granicą strefy, zawsze będą się domagali jej poszerzenia. Byłoby dobrym rozwiązaniem, gdyby wszystkie dzielnice wypowiedziały się o strefie. Żeby nie było tak, że po wyznaczeniu nowych terenów spotkamy się z tym samym problemem w innej części miasta za 1,5 roku”.

Do projektu ustawy wpłynęły dwie poprawki, które zakładają konsultacje i poszerzenia strefy w innych częściach miasta. Chodzi tu o Bronowice i obszar pomiędzy licami Głowackiego, Piastowską, Armii Krajowej i torami kolejowymi. Co ciekawe, dzielnica ta domagała się poszerzenia strefy już w 2017 roku. Autor tej poprawki radny Łukasz Wantuch stwierdził: „uważam, że to czas na ostateczne ustalenie kształtu SPP na podstawie wniosków rad dzielnic. Zamiast co parę miesięcy poszerzać jej zasięg, trzeba podjąć ostateczną decyzję zgodnie z wolą mieszkańców”.

Finalnie pojawił się wniosek, by głosowanie odroczyć. Radni poparli też pomysł by zastanowić się nad rozszerzeniem konsultacji społecznych na kolejne dzielnice Krakowa. Ma to dać realną władzę mieszkańcom, którzy mogą sami zdecydować czy strefa ta jest potrzebna w okolicy, w której mieszkają, czy nie. Najlepszym przykładem może być tu część Zwierzyńca. Tamtejsi radni wręcz domagają się rozszerzenia strefy. Natomiast większość mieszkańców wschodniej części miasta jest przeciwna takiemu pomysłowi. Zresztą w podobnym tonie wypowiedzieli się radni dzielnicowi.

Rafał Sobczak

Polecane artykuły
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z: