Kanał Rss
Content
Obiecanki cacanki?
23 września 2019

safety-helmet-150913_640Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przygotowuje rozbudowę autostradowej obwodnicy Krakowa, między Balicami a zjazdem na Zakopane. Jak obiecywali urzędnicy, A4 na tym odcinku zostanie poszerzona do trzech pasów w każdym kierunku. Jednak, jak można się domyślić, realizacja wciąż się oddala. Mimo zapowiedzi, wszystko wskazuje na to, że kierowcy jeszcze długo będą grzęznąć w korkach i tracić czas na dojazdach.

Przede wszystkim – alternatywa. Od tego właśnie zaczyna Tomasz Pałasiński, dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA. „Roboty przy poszerzeniu autostrady wymagają jej zamknięcia dla ruchu” – komentuje sytuację Pałasiński. Wtóruje mu Iwona Mikrut-Purchla, rzecznika krakowskiego GDDKiA, która dodaje: ”w pierwszej kolejności musimy wybudować północną obwodnicę Krakowa S52, dlatego za wcześnie jest, by mówić o terminach budowy trzeciego pasa na południowej obwodnicy Krakowa A4. Na razie można powiedzieć, że mamy takie plany i w miarę możliwości skupujemy grunty pod trzeci pas”. Zatem na jakim etapie jest północna obwodnica? Kończą się właśnie prace projektowe. W listopadzie powinien być gotowy wniosek o pozwolenie na budowę. Zaznaczmy, powinien, bo jak wiadomo, w przypadku pozwoleń bywa różnie. Później już tylko należy oczekiwać, że znajdą się pieniądze na inwestycję (o czym zapewnia minister infrastruktury Andrzej Adamczyk). Tym samym, w optymistycznej wersji, obwodnica może być gotowa na przełomie 2023 i 2024 roku. Czy jednak jej budowa nie będzie przesunięta na kolejny okres? Czas pokaże. Co jednak najgorsze, jeśli dojdzie do przesunięcia terminu budowy północnej trasy, nie ruszy również inwestycja poszerzania pasów.

Załóżmy jednak, że pozwolenie jest, budowa północnego odcinka rozpoczęła się i w takim razie, przynajmniej w teorii, można liczyć na projekt planowanych prac przy poszerzaniu autostrady. Tak się jednak nie dzieje, gdyż na drodze staje GDDKiA. Przed ostateczną decyzją, chce on przeprowadzić dokładne badania ruchu. Na tę chwilę, według nieoficjalnych danych, między Balicami a Zakopanem każdej doby przejeżdża ok. 70 tys. samochodów. Jak informuje Mikrut-Purchla, w 2020 roku zostanie wykonany Generalny Pomiar Ruchu na drogach całego kraju i wtedy, bez domysłów, dowiemy się jaki jest rzeczywisty wzrost ruchu. Zaznacza także, iż bazując na dotychczasowych wynikach, urzędnicy liczą się z tym, że będzie on większy.

Idąc dalej, krakowska GDDKiA jest zdania, że budowa trzeciego pasa na obwodnicy miasta będzie wymagać, oprócz całkowitego zamykania odcinków autostrady, dodatkowego wyburzenia istniejących obiektów inżynierskich i wybudowania nowych.

Choć jest wiele czynników, które finalnie zadecydują o dalszych losach rozbudowy obwodnicy, mimo wszystko wiele wskazuje na to, że trasa ta zostanie poszerzona. GDDKiA wykupuje bowiem powoli grunty potrzebne od budowę trzeciego pasa. Choć, i tu trzeba zaznaczyć, nie ma co się spodziewać, że będzie to w najbliższych latach. Dla kierowców pomocne okazać się może otwarcie północnej części obwodnicy Krakowa. Przypomnijmy, że będzie to niemal 12,5-kilometrowy, dwujezdniowy odcinek, ciągnący się od węzła Modlnica do węzła Mistrzejowice. Każda z jezdni będzie miała po trzy pasy ruchu. W planach jest również budowa węzłów, tuneli, murów oporowych, 20 km dróg dojazdowych i 27 obiektów mostowych. Całość prac wyniesie 1,43 mld złotych, a realizacją inwestycji zajmie się konsorcjum spółek Gülermak i Mosty Łódź.

Rafał Sobczak

Polecane artykuły
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z: